Sex w reklamie
1 kwietnia, 2009 >> Historia seksu
Wróćmy na chwilę do teraźniejszości. Dwudziesty pierwszy wiek to era dość konsumpcyjnego podejścia do spraw seksu. Intymność i sam akt seksualny idą dwoma drogami. Oddzielnie. Czemu? Bo traktuje się sex bardzo marketingowo, niczym towar. W świadomości społecznej kreowana jest wizja przedmiotowego traktowania erotyki, która niestety utrwala się.
Chcesz sprzedać samochód, kosiarkę, czy batona – zatrudnij seksowną modelkę
. Sukces gwarantowany. Sex sprzeda wszystko – od ciastka po piwo, czy telefon komórkowy. Przez takowe działania – emocje – które normalnie powinny iść razem z seksem oddalają się od siebie coraz bardziej. Nie trzeba pornografii, czy hard erotyki, by tego dokonać. Wystarczą „niewinne” i puszczane codziennie reklamy z roznegliżowany mi paniami, by utrwalić ten mit. Taki typ reklamy najpełniej oddziałuje na samotnych albo na singli z wyboru oraz niestety na młodzież. Czemu niestety?
Bo sex w oderwaniu od emocji jest dostępny od zaraz, bo taki stan nie wymusza na młodych jakiegokolwiek wysiłku.
Niektórzy idą tą drogą i dopuszczają do głosu jedynie te najprymitywniejsze instynkty. Ci, którzy zdają sobie sprawę z mechanizmów rządzących światem reklamy są w stanie się ochronić i wyciągnąć z tego świata to co najlepsze. Nie krzywdząc przy tym nikogo. Ale wymaga to pewnej dozy dojrzałości, tak społecznej, jak i seksualnej. Można powiedzieć, że na młodych ludzi wywierane jest coś w rodzaju presji, by być sexy. To modne i na czasie. Zewsząd tak emanuje symbolami seksualnymi, że młody człowiek ma świadomość jakby był jedynym żyjącym, który jeszcze nie miał przyjemności go uprawiać. To rodzi frustrację i niepotrzebne stresy. Za mało jest wiedzy, tej rzetelnej i merytorycznej na tematy sexu.
Przeciętny młody człowiek wiadomości na ten temat czerpie z internetu albo od znajomych. Nie wie, co ma wybrać, na co zwrócić uwagę, położyć nacisk. W głowie młodego konsumenta rodzi się istny chaos. Do prostego człowieka docierają zaś tylko proste obrazy i skojarzenia. Reklama na tym bazuje.
Sex w jego głowie zostaje zwulgaryzowany, zjadany jak bułka z masłem, bez żadnej odpowiedzialności za drugą osobę.
Wrażliwość jest traktowana jako coś wstydliwego, nie męskiego. Rozejrzyj się wkoło, na pewno masz takowych znajomych – na klatce schodowej, na osiedlu. Ludzi bez celu, pozbawionych pasji i zainteresowań. Czy taki właśnie ma być obraz naszego społeczeństwa? Ja jestem przerażona…
Możesz śledzić komentarze do niego przez kanał RSS 2.0.

Skomentuj ten wpis
XHTML: Możesz użyć tych tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>